gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu
omg! wtf! sensacja! czyli kolejny ficzer w gmailu
20 listopada 2008 o godzinie 01:10:48
oczom ukazało się coś takiego:
![[img]](http://patryk.jogger.pl/files/gmail2.jpg)
Jak widać ekipa Google nie śpi (a przynajmniej udaje, że nie śpi) i
wciąż pojawiają się kolejne bajery/udogodnienia czy cieszące oko
Motywy graficzne/theme'y.
Nie wiem jak jest w lokalnych wersjach językowych, np polskiej - ja
używam na co dzień wersji angielskiej i mi się pojawiło.
Z tego co zauważyłem to w google apps for domain jeszcze nie pojawił się ten nowy ficzer.
ps. tak, obrazek jest ucięty w tym miejscu i wyświetla się prawidłowo - tak mi się uciął
ps2. żeby nie było że rzadko piszę ;]
ps3. rano jak się zbudzę przerzucę obrazek na swoj hosting/imageshacka
ps4. Wpis jest copyright, jeśli chcesz go wykorzystać to przyślij mi swoją córkę/siostrę/inne zwierze domowe
hm to może na koniec zaproponuję Wam żebyście to wykopali?
Co inni o tym myślą:
-
no właśnie raczej nic nie robię...
jak widze duzo spamu od jednego nadawcy to wysylam uprzejmie zaczynajacego sie emaila do nadawcy/reklamodawcy/reklamowanego sklepu i proszę o wypisanie z listy inaczej grożę: problemami, sądem, mafią – często po takim emailu jakby podejrzanie spada ilosc otrzymywanego spamu. Poza tym kiedys bawiłem się w coś takiego co się zwało „Blue Frog” niestety padło, i z tego co gdzies slyszalem na koncu ich istnienia chyba została przy okazji ukradziona baza danych…
W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.










Jest! Wiedziałem! Jak tylko do typowego GMaila weszła nowa funkcja to do Google Apps weszła poprzednia funkcja z GMaila, czyli wymuszenie HTTPS
Ha!