gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu
jak co 29 dni i 12 godzin...
03 maja 2007 o godzinie 00:00:36
koty wyskakujące z silnika itp)...
Występuje w nim kilka stale się powtarzających, w tym jedno niepokojące
mnie zjawisko...
Mianowicie co ok 30 dni nachodzi mnie depresja jak ostatnio zauważyłem
jest to prawie idealnie zsynchronizowane z obiegiem księżyca i wychodzi
na to iż pokrywa się to prawie idealnie z pełnią księżyca (sic!)
Jak narazie jedynie próbuję łagodzić skutki tego zjawiska probojac zapić
to (co niedojż że prawie nic nie pomaga na zbyt długo to jeszcze na dłuższą
metę ten stan pogłębia :/
Zupełnie nie wiem czym jest to spowodowane ani jak sie wyleczyć z tej depresji
jeśli ktoś wie czym może to być spowodowane albo jak wyeliminować to zjawisko
(tudzież zminimaliizować jego skutki uboczne) to byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
(przepraszam za poziom 0, wpis ten zniknie stąd za kilka chwil jak bede isc spać) aa i jeszcze w tym czasie męczy mnie bezsennność...
Co inni o tym myślą:
W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.











wpisałeś sie u mnie na blogu komentując filmik o regatach i tak tutaj trafiłem. Przeczytałem notkę i nasunął mi się komentarz
.
Wydaje mi się, że podobny problem mają wszystkie kobiety mniej więcej po 12, 13 roku życia. Na to chyba nie ma już rady i tak musi być :P, z tego się nie leczy.
A tak na poważnie, też mam deprechę wciąż i wciąż tylko w cyklach dobowych, zawsze wieczorem. I też to jest niejako związane z księżycem. Eh, może my Wilkołaki jakieś, czy coś.