Status: gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytugdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu

Disclaimer

Witaj na moim blogu prowadzonym przez Jabbera. Parę słów wstępu: Bla bla bla. Aha używaj czarnego stylu - "graveyard" który lepiej pasuje;).


Dwie sprawy związane z fotografią

pope�niono dnia o godzinie 11:12:59

Dzisiaj mam do Was dwie sprawy:

Pierwsza z nich, związana z jednym konkursem fotograficznym:
Otóż portal dlastudenta.pl organizuje konkurs na najlepsze juwenaliowe zdjęcie roku.
Moja znajoma postanowiła wziąć w nim udział jak to określiła "by sprawdzić swoje
umiejętności fotograficzne". Niestety już od samego początku było coś nie tak:
a to prawdopodobnie studenci z pwr nieuczciwie promowali zdjęcia przy pomocy
skryptów dodających setki głosów, a inne zdjęcia (m.in to o którym piszę) dostawały
na przemian setki "jedynek" oraz "piątek" (ilość głosów się zwiększała, natomiast
ilość odwiedzin
pozostawała niezmienna) aby je zdyskredytować -nie było
to do końca uczciwe. Na szczęście redakcja portalu Dlastudenta.pl zareagowała
29.05.2007, blokując możliwość powtórnego głosowania na to samo zdjęcie z
tego samego IP, a nieuczciwe wyniki głosowania na te zdjęcia zostały zresetowane,
dodam iż wtedy(przed resetem) to zdjęcie miało średnią ocen ok 4(3.9-4.2).
Zdjęcie to jednak głosującym widocznie przypadło do gustu i dość szybko otrzymało
sporą ilość głosów na "5" przez co wróciło na swoją pozycję -i wszystko było dobrze...
...do wczorajszego wieczora, kiedy to zdjęcie miało średnią ocen ~3.99.
Wtedy to posypały się komentarze które podważało wiarygodność Autorki,
sugerowano w nich że zdjęcie nie jest juwenaliowe i było robione podczas "jakiegoś
koncertu" a nie np koncertu juwenaliowego(co oczywiście jest wierutną bzdurą)
oraz gwałtownie zaczęła spadać średnia jego ocen -tak jakby ktoś specjalnie jakoś
się uwziął lub oszukiwał 'byleby tylko dokopać temu (imo dobremu) zdjęciu'.
Mówię tu o tym zdjęciu

Jeśli się wam ono spodoba (lub nie) możecie skomentować albo zagłosować i
dać mu ocenę -jaką chcecie


Druga sprawa, też związana z fotografią - wysyłam zdjęcia na konkurs.
Zdjęcia już są przeze mnie przygotowane i wyglądają najlepiej jak tylko potrafiłem
je zrobić, potrzeba jeszcze im tytułów - i z tą oto sprawą się do Was zwracam.
Oto i zdjęcia:


Z góry dziękuję za przeczytanie moich wypocin ;)

Piehwsze whyjscie z mhoku

pope�niono dnia o godzinie 19:26:46

A raczej z obiektywu...
czyli pochwalę się swoją 'tfurczościom'
album pt. natura ;)

Tango Argentino

pope�niono dnia o godzinie 00:31:25

Niestety rzadko piszę o takich wydarzeniach jak to -jest to spowodowane
tym że nie interesuję się zbytnio sztókom oraz skąpię
na to pieniądze.

Byłem dzisiaj na koncercie z serii "Podróże po strunach" pod patronatem
"Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego", którego tematem przewodnim
było Tango. Koncert ów odbył się w Filharmonii Wrocławskiej(nie byłem tam
od daaawna) a grali Giampaolo Bandini (gitara) i Cesare Chiacchiaretta (bandoneon).
Koncert trwał ok 2h i IMO nie był powalający ale mimo wszystko wyszedłem
pod całkiem sporym wrażeniem. Tak dużym że zdecydowałem się kupić ich płytę.
Koncert rozpoczął się raczej cichymi, wolnymi i spokojnymi utworami(bodajż
Astora Piazzoli), które jak odniosłem wrażenie były melancholijne, nostalgiczne
[tu brakło mi akuratnego słowa] by w pewnym momencie raptownie przyśpieszyć
tempo, ożywić publiczność i po czym chwilę później równie gwałtownie się
skończyć.

Druga z trzech części była żywsza, szybsza -była to taka muzyka jaka się
wszystkim jednoznacznie kojarzy z tangiem. Ostatnia część to była istna
ekstaza, esencja ognistego tanga. Pojawiały się tutaj zarówno eksperymenty
oraz rytmy, które tak jak w poprzedniej części łatwo wpadają w ucho i pozostają
tam na długo po wyjściu z koncertu.

Połączenie talentów najlepszego (jak mówią) włoskiego wirtuoza gitary (w wieku
19 lat ukończył konserwatorium z wyróżnieniem) z jednym z najlepszych włoskich
Bandeonistów okazało się na tyle udane, że zazwyczaj spokojna publika filharmonii
była widocznie ożywiona oraz wciąż nie miała dość przez co artyści długo musieli bisować.

Duet Bandini - Chiacchiaretta(czyt Kiakiareta (twarde drugie "K" oraz "T")) jest w polsce
oraz na świecie mało znany i płyty można kupić chyba jedynie na koncertach.
Wydali oni dwie płyty, podczas koncertu nabyłem jedną z nich -tą nowszą która
nosi tytuł "Hombres de Tango" i najprawdopodobniej w najbliższym czasie postaram
się ją pokrótce opisać.
Jeśli ktos jest zainteresowany to podaję adres do strony muzyków (wciąż w budowie)
Duo Bandini - Chiacchiaretta

jak co 29 dni i 12 godzin...

pope�niono dnia o godzinie 00:00:36

Oprócz tego że moje życie jest pełne przeróżnych niespodzianek (np żywe
koty wyskakujące z silnika itp)...
Występuje w nim kilka stale się powtarzających, w tym jedno niepokojące
mnie zjawisko...
Mianowicie co ok 30 dni nachodzi mnie depresja jak ostatnio zauważyłem
jest to prawie idealnie zsynchronizowane z obiegiem księżyca i wychodzi
na to iż pokrywa się to prawie idealnie z pełnią księżyca (sic!)
Jak narazie jedynie próbuję łagodzić skutki tego zjawiska probojac zapić
to (co niedojż że prawie nic nie pomaga na zbyt długo to jeszcze na dłuższą
metę ten stan pogłębia :/
Zupełnie nie wiem czym jest to spowodowane ani jak sie wyleczyć z tej depresji
jeśli ktoś wie czym może to być spowodowane albo jak wyeliminować to zjawisko
(tudzież zminimaliizować jego skutki uboczne) to byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
(przepraszam za poziom 0, wpis ten zniknie stąd za kilka chwil jak bede isc spać) aa i jeszcze w tym czasie męczy mnie bezsennność...