gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu
A fuuuj święta
22 grudnia 2006 o godzinie 11:13:01
mieszczącego się w wyblakły, niegdyś czerwony kostium który się śmie ho ho ho(fonetycznie
HOOŁ HOOŁ HOOŁ merry (fuckin') xmas)
nie wiem czy tylko we mnie to co się kiedyś nazywało świętem bożego narodzenia, teraz zaczyna
budzić odrazę kiedy zza każdego rogu wyskakuje promocja "kup już teraz" *resztę zapłacisz za rok
kup tanio dwa pierniki a dostaniesz gratis wiatrak!
A przecież jeszcze kilka lat temu tak nie było że już od połowy listopada widać w sklepach świąteczne
promocje zachęcające do kupienia prawie tańszego, prawie lepszego prawie super towaru(panie kup
pan ten szajs bo nie sprzedamy tego i za rok i na remanencie trzeba będzie liczyć -a nam nie chce!)
cóż ja dość krótko żyłem w czasach prl'u ale pamiętam że to miało swoje zalety bo święta to było COŚ
coś niepowtarzalnego z wybitną atmosferą której teraz nie ma bo wszędzie są reklamy, media itp
ach jak ja bym chciał gdzieś uciec z dala od cywilizacji, gdzie komórki nie działają, nie ma telewizjii,
gdzie ogień radośnie trzaska w kominku ogrzewającym małą przytulną chatkę - o tak chciałbym mieć
taką małą przytulną chatkę w jakimś takim magicznym miejscu do której mógłbym się np w miarę
szybko i bezboleśnie teleportować(tja zbyt dużo startreka:P ) a następnie odciąć od świata)
święta te chciałbym spędzić w spokoju w gronie rodzinnym, gdzie rodzina nie będzie się kłócić
gdzie będzie metr śniegu i nie będzie można się nigdzie ruszyć
no! trzeba ruszyć dupę po choinkę na plantację -i tak mi się pewnie dziś nie będzie chciało i
pójdę na plantację dopiero 24 grudnia rano zapędzany przez rodzinę...
Merry F***g Xmas!
Co inni o tym myślą:
W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.









