Status: gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytugdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu


pesymizm - znów

o godzinie 00:34:31

Czuję się beznadziejny, jak jakiś odpad atomowy - nikt o mnie nie pamięta a osoby do których zdążyłem
się jakoś przywiązać odchodzą, albo umierają albo wyjeżdżają za granicę i kontakt z nimi się urywa
a jeśli są to kobiety które nawet mnie rozumieją to w momencie gdy coś miłego dla mnie mogłoby się
wydarzyć, coś mogłoby wreszcie pójść po mojej myśli nagle znajduje się ktoś w kim się zakochują i
stoi na mojej drodze - jak tak dalej pójdzie to sobie pierdolnę w łeb, a winę zrzucę na kogoś przez
kogo mam problemy/cierpię - przynajmniej będę miał spokój.

tym razem się nie poddam i będę walczył do ostatniego tchu, do ostatniej kropli mej krwi!

dlaczego? dlaczego życie wciąż mnie kopie w dupę? co ja takiego zrobiłem że jestem kopany nawet
wtedy gdy leżę i zwijam się z bólu...

Aha i grypa mnie łapie - tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy dzień

btw o godzinie 11:11 dodam specjalny wpis - wtajemniczeni wiedzą o co chodzi

Co inni o tym myślą:

  1. horny (00:42:33)

    Kolego nie przejmuj się! Nie Ty jeden dostajesz po "dupie" Nie warto się nad tym rozczulać. Trzeba zacisnąć zęby i twardo iść przez życie dalej. I jak to mówi jedna z moich koleżanek "USZKA DO GÓRY!!"

W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.

sygnatura lub numer seryjny:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code