gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu
Disclaimer
Witaj na moim blogu prowadzonym przez Jabbera. Parę słów wstępu: Bla bla bla. Aha używaj czarnego stylu - "graveyard" który lepiej pasuje;).
heloł-łin
pope�niono dnia 31 października 2006 o godzinie 23:46:23
się mi i nie tylko mi z wielkim świętem. Teraz również mi się kojarzy ze świętem, ale świętem komercji.
Ot na przykład - kiedyś w ten dzień wszystkie sklepy były zamknięte, teraz natomiast sporo z nich
jest otwartych, i wszędzie widać promocje - typu kup 5 zniczy a 6 dostaniesz gratis, bi*****ka niskie
ceny, znicze już od 0.99zł i widzi się potem dziecko radośnie pakujące mamie(?) do koszyka zgrzewkę
zniczy, zupełnie jakby to była jakaś nowa zabawka; teraz znicze w promocji KUP KUP KUP BO TANIE
(i musimy pozbyć się zeszłorocznych zapasów), że nie wspomnę już o Halloween które tu w Polsce
na całe szczęście jakoś nie jest tak hucznie przez wszystkich obchodzone jak za zachodnią granicą
czy w USA; gdzie wchodząc do sklepu wszędzie się widzi porozlewaną krew (sztuczną), poucinane
wykopane z grobu ręce, nogi, gałki oczne, świecące dynie krew oraz maski - wszystko sztuczne(no
może prócz dyń i znajdujących się weń świeczek).
Jednym słowem święto komercji, nie to że nie podoba mi się halloween i święto zmarłych tylko ta
cała komercjalizacja. Jeszcze tylko tydzień czy dwa i już w telewizji pojawią się pierwsze świąteczne
reklamy z korowodem ładnie oświetlonych żarówkami długich czerwonych ciężarówek z muzyczką
(holidays are coming, holidays are coming) w tle i 'grubym komuchem pijącym ten kapitalistyczny napój
i śmiejącym się HOŁ HOŁ HOŁ HOŁ', a już chwilę później znów promocje: kup karpia, kup karpia 2 w
cenie 3 +jeden gratis, tylko u nas super kapitalistyczne prezenty w najniższych, jeszcze obniżonych
cenach(to nic że jeszcze 2 tygodnie temu te produkty można było kupić za 2/3 ceny).
wrr cholerne dzieciaki trickortreaty znów dzwonią zaczęły chodzić trzeba je solidnie postraszyć
(bo chyba tego przecie chcą?) - kiedyś to ganiałem i straszyłem w ciemnym płaszczu i masce
przeciwgazowej (i czasem z siekierą i zakrwawionym keczupem ubraniem krzycząc coś po rosyjsku
-95%skuteczność) lecz już na to jestem zbyt stary i leniwy.
tak się zastanawiam...
pope�niono dnia 29 października 2006 o godzinie 01:17:36
a okaże się że tramwaju nima bo pojechal o 2:10 to czy jak przestawie
zegarek o 1h to zaraz przyjedzie nastepny tramwaj??*
* załóżmy iż jest niedziela i tramwaje jeżdżą co 1h (pomijając fakt iż nawet u mnie
w niedziele tramwaje jeżdżą co 30min)
ot niespodzianka temporalna
pope�niono dnia 27 października 2006 o godzinie 23:22:12
tydzień. Ledwie w zeszłą sobotę byłem na koncercie Benedicta, VooVoo&Trebunie Tutki
oraz Kapeli ze Wsi Warszawa(kupiłem taniej płytę i zdobyłem autografy-koncert zaliczony)
i na niedzielnym koncercie: Gendos, Osjan oraz Carrantuohill i goście (płyta kupiona,
autografy na płycie - są, wyskakałem się(nawet widziałem się przez chwilę w TVP3)plakat
zakoszony wisi na ścianie-koncertowy weekend zaliczony)czyli jednym zdaniem: poprzedni
weekend zleciał mi tak jak powinien każdy inny i jak dawno, poczułem się solidnie
doenergetyzowany(normalnie o tej porze roku w samotny piątkowy wieczór tak dobrze
jak teraz się nie czuję) toteż za informację o tychże koncertach(którą odebrałem jako
"chodź-fajnie będzie" choć bynajmniej tak nie brzmiała) gorąco dziękuję Zuzi Złej
[btw. mogą być miętowe czekoladki?
] nic nie słysze
pope�niono dnia 19 października 2006 o godzinie 00:12:18
postanie, to jakoś zdołałem się przełamać i poszedłem na koncert: Jesus Rodriguez(hesus rodrigez)
Desdemona(Dres demona) Oraz Closterkeller(Klaster Killer) grali - było fajnie, trochę mało ludzi,
dłuższy okres czasu.
Jutro(a w zasadzie to już dziś) chyba zabiorę się z zespołem Jesus Rodriguez, ktorego
klawisze okazało się że znam, na powtórkę z dzisiejszej rozrywki
hmmm
pope�niono dnia 17 października 2006 o godzinie 18:23:24
bo też tego potrzebuję, no może nie jestem aż tak zdesperowany jak organizator tejże
akcji ale z całą pewnością dość blisko mi do tegoż stanu...
it suits me well
pope�niono dnia 14 października 2006 o godzinie 11:19:00

Which File Extension are You?
A gdy na lądzie będziesz pamietaj żeglarskie nauki...
pope�niono dnia 13 października 2006 o godzinie 00:54:11
dnia ni godziny kiedy Ci się mogą przydać.
Podczas zakładania urwała mi się struna o1d gitary - a że struny są to złośliwe przedmioty
martwe to nie dało się jej nawet nawinąć na kołek:/
Ze struną jest zupełnie jak z wantą, też jest cienka, stalowa i ciężko się zgina/wiąże
a że został mi w ręce urwany całkiem niezły kawałek struny....
... to zastosowałem taką sztuczkę która
jest stosowana w przypadku wiązania urwanej wanty.
Gitara, na związanej strunie gra ładnie(o ile mówić iż ta gitara gra ładnie)
No i jak tu mówić że wiedza żeglarska nie jest przydatna na lądzie...
pytanie
pope�niono dnia 06 października 2006 o godzinie 22:30:10
by tam sobie układać życie by tutaj pozostał?
Ma ktoś jakąś propozycję co powiedzieć by wystraszyć/przekonać?
zależy mi na tym bo już z kilkoma znajomymi którzy wyjechali kontakt zupełnie
mi się urwał a w tej chwili słyszę o tym że się zastanawiają kolejne osoby na
których mi zależy żeby pozostały
pope�niono dnia 04 października 2006 o godzinie 22:23:55
szczególności kręgi kamienne to lepiej ich nie dotykać ale obejść szerokim łukiem
- nigdy nie wiadomo co to za cholerstwo, kto je tutaj postawił ani czy coś się może
Ci stać jak się zbliżysz/dotkniesz









