Status: gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytugdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu


Doskonale się rozumiemy

o godzinie 11:11:22

Kocur (o ktorym mowie że jest mój) jest chyba jedynym stworzeniem z którym się
chyba najlepiej nawzajem rozumiemy, a przynajmniej tak jest w środku nocy przy lodówce ;)
Otóż jakieś 10h temu wstalem znad szablonu, poszedłem sie umyć, wrocilem na chwile
do komputera by rozkazać mu init0.
Następnie udałem się w stronę lodówki aby coś spożyc. Ledwie ją zdążyłem otworzyć i
wyciągnąć coś jadalnego, a już usłyszałem ciche tup tup tup dobiegające spod małych
czarno-białych łapek oraz lekko zachrypnięte `mrraau´, i już chwilę później z wszech-
-ogarniającej ciemności, zmąconej jedynie blaskiem lodówkowej lampki się on - długonogi,
czarno-biały kocur. Nie minęła chwila a już poczułem, iż zaczął się ocierać o me nogi, żeby go nakarmić. Gdy mu
powiedziałem „ja jem ser - ty jesteś kotem a koty nie jadają przecież sera” czy coś w tym
stylu na dowód tego pokazując mu ser, usłyszałem kolejne mrraau -faktycznie w lodówce była
»jeszcze-nie-tak-stara« szynka i chleb tostowy (w tym czasie kocur rozciągał się najwyżej jak
potrafił na kuchence gazowej czy też mojej nodze -zapewne by pokazać jaki to on jest długi) ktore
też wyjąłem - odrazu lepiej mi smakowało, za co też oczywiście mały cwaniaczek dostał kawałeczek
szynki (tutaj kocur wlazł pomiędzy mnie,lodówkę i otwarte drzwi od lodówki). W momencie jak zacząłem
zamykać drzwi od lodówki i stwierdziłem głośno mówiąc w stronę kocura iż sucho mi w gardle i czegoś
napiłbym się kocur nie chciał wyleźć z drzwi przez co nie mogłem ich zamknąć i usłyszałem kolejne mrau w
stronę, jak mi się wcześniej wydawało pustego już kartonu po mleku -o dziwo mleko było w nim
i było dobre. Napiłem się więc mleka przy okazji dając go troche kotu.
Zamknąłem drzwi od lodówki mówiąc do oblizującej się, małej łaciatej bestii "No i jak? dobre było? a teraz
idziemy spać!" usłyszałem już prawie normalnie brzmiące miauknięcie, oraz poczułem jak kolejny raz
przyjemne w dotyku futro otarło się o moje nogi w podzięce za nakarmienie by po chwili było słychać tylko
ciche tupanie kota oddalającego się w kierunku swojego fotela na którym śpi.

I jak tu mówić że nie rozumiemy się z kocurem…

Co inni o tym myślą:

  1. Vinnocente (00:40:03)

    kotecek? a kto jest Tweety'm? ;)

W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.

sygnatura lub numer seryjny:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code