gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu
satanista
08 czerwca 2006 o godzinie 19:34:00
Świat się nie skończył, nic szczególnego się nie wydarzyło (a przynajmniej dla mnie)
(no może prawie nic się nie wydarzyło), nikt mnie nie nazwał żadnym satanistą ,
nie było bójek, morderstw ani większej liczby ludzi określanych przez kościół jako `satanista´
Jedynie spokój zmącił fakt iż dziadek trafił do szpitala z podejrzeniem o wyrostek - wczoraj już
lepiej się poczuł i tyle go widzieli, dzisiaj widziałem jak wsiadł w samochód i pojechał na działkę…
Pozatym przypomniał mi się jeden lekko chory pomysł który zacząłem sobie wbijać do głowy
dobrych kilka lat temu, niestety jednak mogłem dopaść osoby ktora pomogłaby mi zrealizować
bo przeżycie i kop adrenaliny są ponoć nieziemskie… i w tym roku zamierzam dokonać tego oraz
kilku innych odkładanych na później rzeczy
Nie jest to jednak to o czym wy zboki czytające mojego bloga myślicie - A co? powiem jak tego dokonam
to aaa i byłbym zapomniał sproboje sobie poprawić pozycje w wyszukiwarkach sposobem który
sie zwie keyword stuffing - skoro mieliśmy dzień szatan a to sprobojmy ze słowem satanista
Skoro już mowa o satanistach to przypomnę TĄ interesującą aranżacje piosenki "arki"
Co inni o tym myślą:
W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.









