Status: gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytugdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu


taa już mi chyba odwala totalnie

o godzinie 02:08:13

fakt faktem -źle sie czuje ale naszczęście sobie z tym radze(chyba)
moj stan nie jest aż tak tragiczny jak ja to opisuje.
Proboje różnych metod/rzeczy/podejśc -nie siedzę cały czas w domu i sie nie zamartwiam
ale staram sie spedzać sporo(jak nie wiekszosc czasu) na dworze/w miescie/na rowerze
proboje rozmawiać ze znajomymi ale odnosze wrażenie iż oni mnie nie rozumieją i jestem
powiedzmy że ignorowany przez nich, nie potrafie sobie znaleźć miejsca wśród nich.
ogolnie zaczynam mieć powoli dość wszystkiego, przestaje mi się cokolwiek chcieć
i zaczne sobie chyba powoli szukać jakiejś studentki np psychologii -żeby sobie na mnie
poeksperymentowała oraz wyprowadziła na prostą - miejmy nadzieje iż to pomoże;)


A i ostatnio zacząłem się uczyć grać na gitarze, co mnie coraz bardziej wciąga:)
Najgorzsze jednak jest to że zastanawiam się nad zakupem elektrycznej gitary oraz budową
jakiegoś wzmacniacza lampowego do niej...
ps: niema ktoś na zbyciu jakiejś wiekszej ilości zupelnie nieprzydatnych mu lamp oraz
transformatorów które chce wyrzucić?
chętnie wezmę, zapłace za przesyłkę, i postawie przysłowiową "flachę".

Co inni o tym myślą:

W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.

sygnatura lub numer seryjny:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code