Status: gdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytugdzieś z dala stąd, płynę w otchłani niebytu


wyjazd do Zieleniec'a

o godzinie 20:01:51

dzisiaj zamiast cokolwiek pożytecnego zrobić to wsiadlem do auta i pojechalem
do Zieleńca przeszedlem sie, rozejrzalem -dziala tylko jeden
wyciag- talerzykowy na orczyku-popularnym kilofie jakoś potrafie wjeżdzać(z druga
osoba)no i zapieprzalem pod gore z buta za kazdym razem deske znalazlem w drugiej
wypozyczalni-25zl za pol dnia za sama deche to chyba nie jest duzo mialem
jezdzic do 17 zjechalem kilka razy
i nawet nie leżałem zbyt często potem poszedłem sobie do baru "na stoku" na piwo
padlo na piwo dla
ślepych ze sprite'm
wypilem zjadlem jeszcze dobre pierogi, wychodze
a tu nic nie widać na 20 metrow-no pieknie wrocilem na stok i po kilku zjazdach
stwierdzilem że dobrze że wypilem bo normalnie to balbym sie zjeżdżać w taka mgłę
(padał drobny śnieg i mgła robiła się coraz gęstsza- opisać można było
to jesnym słowem "chujowo") ostatni raz jak zjechalem to widzialem ledwie na 2 metry
ale nie załuję wyjazdu-bylo fajnie śniegu sporo ludzi mało -jedyne co mi sie nie podobało
to to że stoki nniezadobrze zrobione i wszystko pozamykane-ale w końcu to nie sezon

tak pozatym wrociłem żyję troche mokry i zziębnięty jestem pozatym sie troche
poobijałem jak kilk razy orałem śnieg...

Co inni o tym myślą:

W komentarzach nie działają żadne znaczniki HTML czy bbCode. Wszystkie linki zaczynające się od http(s):// są zamieniane na klikalne hiperłącza. Nowe linie są tworzone automatycznie po naciśnięciu klawisza Enter.

sygnatura lub numer seryjny:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code